Podróż do Japonii – wystawa Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha w Krakowie

Aż trudno uwierzyć, że krakowska Manggha funkcjonuje już dwadzieścia lat! Miałam okazję odwiedzić to muzeum kilkakrotnie na przestrzeni ostatnich lat i zawsze z przyjemnością do niego wracam. Tym razem, przy okazji majówki w Krakowie, udało się zobaczyć wystawę jubileuszową zbiorów muzeum i Fundacji Kyoto – Kraków Andrzeja Wajdy i Krystyny Zachwatowicz-Wajdy. 

DSC_0262

Zaprezentowano przeróżne eksponaty – od kilku drzeworytów, przez plakaty filmowe, po kimona. Mnie najbardziej przypadły do gustu zdjęcia Ze’eva Aleksandrowicza z 1934 roku i fotografie z serii Ludzie z Asakusy, 1986, których autorem jest Hiroo Kikai.

DSC_0242s

Przepiękne były także dzieła Sanae Katahaty.

DSC_0252

Urzekły mnie niektóre ze szkiców autorstwa Andrzeja Wajdy, z podróży po Japonii – szczególnie Kiyomizudera.

DSC_0258Z przykrością muszę jednak przyznać, że wystawa nieco mnie rozczarowała. Z okazji jubileuszu spodziewałam się czegoś większego, bardziej spektakularnego, ciekawszego… Opuszczając budynek miałam poczucie niedosytu i do teraz nie opuszcza mnie zdziwienie, że zbiory muzeum są tak niewielkie. A jeśli to jednak nie wszystko, szkoda, że reszta czeka w magazynie na inny czas…

Muzeum Sztuk Azji Wschodniej im. Ferenca Hoppa w Budapeszcie

DSC_0100Ostatnim japonizującym miejscem, jakie odwiedziliśmy w Budapeszcie, było Muzeum Sztuk Azji Wschodniej im. Ferenca Hoppa. Miejsce to powstało w 1919 roku, ufundowane przez Ferenca Hoppa tuż przed jego śmiercią, w należącej do niego willi, przy jednej z najważniejszych i najpiękniejszych ulic Budapesztu – Andrássy út. Hopp był zapalonym podróżnikiem, kolekcjonerem i mecenasem sztuki. Japonię odwiedził trzykrotnie, odbył także liczne podróże do Afryki, na Bliski Wschód i do obu Ameryk. Muzeum rozpoczęło działalność ze zbiorem 4000 przedmiotów, które Hopp podarował skarbowi państwa. Dziś zbiory liczą ponad 23.000 obiektów związanych ze sztuką chińską, japońską, indyjską, wschodnio-południowej Azji, nepalską, tybetańską, mongolską i koreańską. Obecnie w willi Ferenca Hoppa prezentowane są głównie wystawy czasowe, natomiast ekspozycje stałe znajdują się kilka przecznic dalej willi György Rátha.*

Do muzeum poszliśmy trochę na „chybił trafił”, bo w Internecie, podobnie jak w przypadku ogrodu japońskiego, na ten temat znaleźliśmy niewiele, ale na miejscu okazało się, że trafiliśmy świetnie, ponieważ właśnie trwała czasowa wystawa „Szamurájok és gésák”, czyli samuraje i gejsze. Można było obejrzeć tradycyjne stroje wraz z ozdobami i trochę broni, a także współczesną biżuterię węgierską inspirowaną tą japońską. Połączenie moim zdaniem trochę nietrafione, bo wystawa była w całości niewielka i odniosłam wrażenie, że części współczesnej przypadła rola „zapchajdziury”, ale może entuzjastów biżuterii coś zachwyci, ja do nich nie należę.

Wystawa obejmuje cztery sale:
Pierwsza poświęcona jest kulturze samurajów, gdzie pokazano zbroję i różne rodzaje broni, a także szczegóły uzbrojenia, takie jak tsuba, czyli element miecza ochraniający rękę.
DSC_0132-horzDSC_0145-horz2DSC_0140-horz3Druga sala gromadzi męskie akcesoria takie jak inrō, czyli tradycyjne kilkupoziomowe pudełka/sakiewki mocowane do pasa obi, służące do przechowywania drobnych przedmiotów, np. akcesoriów do palenia, lekarstw, pieczęci, tuszu itp.

DSC_0215-vertTu także owoce inspiracji Japonią współczesnych twórców biżuterii.
DSC_0152Zachwyciło mnie kilka pięknych suzuribako (szkatułka na przybory do kaligrafii).
_suzuribako
Trzecia sala skupia się na kostiumach kobiecych i dodatkach. I tak mamy trzy kimona, w tym jedno ślubne wraz z akcesoriami, a do tego kolekcja grzebieni i spinek do włosów.
DSC_0187-horz_suk DSC_0199-horz_2 DSC_0201-vert_3
W czwartej natomiast możemy zobaczyć świat dziecięcych zabawek, najsłabszą moim zdaniem część wystawy.
DSC_0127-vert+dz2 _dz
Willa, w której mieści się muzeum jest niewielka, a sama wystawa mieści się na jednym piętrze, więc zwiedzanie trwa raczej krótko i ogólnie zachwytów nie budzi. Niemniej jednak przy okazji, dla ciekawych – polecam. Wystawa trwa do 3 listopada, a bilet wstępu (normalny) kosztuje 1000 HUF (około 15 zł), dodatkowo pobierana jest opłata 500 HUF za możliwość robienia zdjęć.

* Na podstawie http://www.budapeszt.infinity.waw.pl/
Aotearoa - land of the long white cloud

My new life in New Zealand

Japonia - Michiru Blog

Japonia pełną chochlą!

W krainie tajfunów

Blog o Azji Wschodniej... i nie tylko

stegierski.com

Japonia pełną chochlą!

PIOTR BERNARDYN

Japonia pełną chochlą!

Japonia pełną chochlą!

COOKING WITH JAPANESE GREEN TEA

Japonia pełną chochlą!

ポーランド観光

ポーランド観光, お菓子、料理のブログ

Japonia na co dzień

Japonia pełną chochlą!

Bento Boxy

Japonia pełną chochlą!

W poszukiwaniu Komachi

A great WordPress.com site

kocham bento

Japonia pełną chochlą!

Japonia pełną chochlą!

Japońskie inspiracje

Japonia pełną chochlą!

Bento po polsku

Japonia pełną chochlą!

Upajam się Japonią

Japonia pełną chochlą!

Just Sushi

Japonia pełną chochlą!

Japan Blog - Tokyo Osaka Nagoya Kyoto

Japonia pełną chochlą!

Z uśmiechem przez Japonię

Japonia pełną chochlą!

%d blogerów lubi to: