Wykład o kimono w Muzeum Narodowym we Wrocławiu

1604857_10153707022125571_2102375062_n

Wczoraj w Muzeum Narodowym we Wrocławiu odbył się wykład o kimono.
O tym niezwykłym ubiorze opowiedziała tłumnie zgromadzonym słuchaczom Barbara Przerwa.

Usłyszeliśmy zarys historii kimona, dowiedzieliśmy się co nie co na temat technik tkania i farbowania materiału (np. shibori – technika barwienia polegająca na tym, że fragmenty tkaniny są wcześniej odpowiednio zgniecione, skręcone, przeszyte, w wyniku czego otrzymuje się ciekawe wzory), a także o symbolice kolorów i ornamentów.

Wykład był bogato ilustrowany drzeworytami i fotografiami, co pozwoliło dobrze uchwycić to, o czym była mowa. Mnie szczególnie zaciekawiły komentarze do drzeworytów (autorstwa Kitagawa Utamaro), ponieważ zwykle trudno aż tak wnikliwie się im przyglądać, nie znając kontekstu i nie mając punktu zaczepienia. Tu wiedzieliśmy, co dokładnie dany drzeworyt przedstawia, a wnikliwy komentarz odnośnie kimon na nim przedstawionych i symboliki pozostałych elementów, czynił wykład niezwykle interesującym.

DSC06366 DSC06365Aktualnie kimona mają zwykle do trzech warstw, w okresie Edo było to 5-6, wcześniej natomiast nawet do 10-ciu.

DSC06364Usłyszeliśmy kilka słów o kimonie ślubnym,
DSC06379a także zobaczyliśmy przykłady współczesnych projektów.
DSC06381Wielkie zainteresowanie wzbudziło dodatkowo kimono wystawione na sali. Rzeczywiście przepiękne, szkoda tylko, że Muzeum nie dysponuje jeszcze odpowiednim stelażem, gdyż trudno było podziwiać to dzieło sztuki w pełnej krasie.
DSC06382DSC06386Jeśli Muzeum zdecyduje się powtórzyć wykład, polecam wszystkim, którym nie udało się dotrzeć tym razem :)

Reklamy

Muzeum Sztuk Azji Wschodniej im. Ferenca Hoppa w Budapeszcie

DSC_0100Ostatnim japonizującym miejscem, jakie odwiedziliśmy w Budapeszcie, było Muzeum Sztuk Azji Wschodniej im. Ferenca Hoppa. Miejsce to powstało w 1919 roku, ufundowane przez Ferenca Hoppa tuż przed jego śmiercią, w należącej do niego willi, przy jednej z najważniejszych i najpiękniejszych ulic Budapesztu – Andrássy út. Hopp był zapalonym podróżnikiem, kolekcjonerem i mecenasem sztuki. Japonię odwiedził trzykrotnie, odbył także liczne podróże do Afryki, na Bliski Wschód i do obu Ameryk. Muzeum rozpoczęło działalność ze zbiorem 4000 przedmiotów, które Hopp podarował skarbowi państwa. Dziś zbiory liczą ponad 23.000 obiektów związanych ze sztuką chińską, japońską, indyjską, wschodnio-południowej Azji, nepalską, tybetańską, mongolską i koreańską. Obecnie w willi Ferenca Hoppa prezentowane są głównie wystawy czasowe, natomiast ekspozycje stałe znajdują się kilka przecznic dalej willi György Rátha.*

Do muzeum poszliśmy trochę na „chybił trafił”, bo w Internecie, podobnie jak w przypadku ogrodu japońskiego, na ten temat znaleźliśmy niewiele, ale na miejscu okazało się, że trafiliśmy świetnie, ponieważ właśnie trwała czasowa wystawa „Szamurájok és gésák”, czyli samuraje i gejsze. Można było obejrzeć tradycyjne stroje wraz z ozdobami i trochę broni, a także współczesną biżuterię węgierską inspirowaną tą japońską. Połączenie moim zdaniem trochę nietrafione, bo wystawa była w całości niewielka i odniosłam wrażenie, że części współczesnej przypadła rola „zapchajdziury”, ale może entuzjastów biżuterii coś zachwyci, ja do nich nie należę.

Wystawa obejmuje cztery sale:
Pierwsza poświęcona jest kulturze samurajów, gdzie pokazano zbroję i różne rodzaje broni, a także szczegóły uzbrojenia, takie jak tsuba, czyli element miecza ochraniający rękę.
DSC_0132-horzDSC_0145-horz2DSC_0140-horz3Druga sala gromadzi męskie akcesoria takie jak inrō, czyli tradycyjne kilkupoziomowe pudełka/sakiewki mocowane do pasa obi, służące do przechowywania drobnych przedmiotów, np. akcesoriów do palenia, lekarstw, pieczęci, tuszu itp.

DSC_0215-vertTu także owoce inspiracji Japonią współczesnych twórców biżuterii.
DSC_0152Zachwyciło mnie kilka pięknych suzuribako (szkatułka na przybory do kaligrafii).
_suzuribako
Trzecia sala skupia się na kostiumach kobiecych i dodatkach. I tak mamy trzy kimona, w tym jedno ślubne wraz z akcesoriami, a do tego kolekcja grzebieni i spinek do włosów.
DSC_0187-horz_suk DSC_0199-horz_2 DSC_0201-vert_3
W czwartej natomiast możemy zobaczyć świat dziecięcych zabawek, najsłabszą moim zdaniem część wystawy.
DSC_0127-vert+dz2 _dz
Willa, w której mieści się muzeum jest niewielka, a sama wystawa mieści się na jednym piętrze, więc zwiedzanie trwa raczej krótko i ogólnie zachwytów nie budzi. Niemniej jednak przy okazji, dla ciekawych – polecam. Wystawa trwa do 3 listopada, a bilet wstępu (normalny) kosztuje 1000 HUF (około 15 zł), dodatkowo pobierana jest opłata 500 HUF za możliwość robienia zdjęć.

* Na podstawie http://www.budapeszt.infinity.waw.pl/
Aotearoa - land of the long white cloud

My new life in New Zealand

Japonia - Michiru Blog

Japonia pełną chochlą!

W krainie tajfunów

Blog o Azji Wschodniej... i nie tylko

stegierski.com

Japonia pełną chochlą!

PIOTR BERNARDYN

Japonia pełną chochlą!

Japonia pełną chochlą!

COOKING WITH JAPANESE GREEN TEA

Japonia pełną chochlą!

ポーランド観光

ポーランド観光, お菓子、料理のブログ

Japonia na co dzień

Japonia pełną chochlą!

Bento Boxy

Japonia pełną chochlą!

W poszukiwaniu Komachi

A great WordPress.com site

kocham bento

Japonia pełną chochlą!

Japonia pełną chochlą!

Japońskie inspiracje

Japonia pełną chochlą!

Bento po polsku

Japonia pełną chochlą!

Upajam się Japonią

Japonia pełną chochlą!

Just Sushi

Japonia pełną chochlą!

Japan Blog - Tokyo Osaka Nagoya Kyoto

Japonia pełną chochlą!

Z uśmiechem przez Japonię

Japonia pełną chochlą!

%d blogerów lubi to: