Nad rzeką Kamo

Tak się składa, że bardzo lubię miejskie rzeki i zawsze chętnie spaceruję ich brzegami. W Europie moją faworytką od kilku lat jest rzeka Maas w zimowej aurze Rotterdamu, w Japonii (póki co) – Kamo-gawa :)

Rzeka Kamo swoje źródło ma w Kumogahata na północy, przepływa przez Kyoto na południe i łączy się z rzeką Takano. Japoński zapis nazwy rzeki to 鴨川, gdzie 鴨 (kamo) oznacza dziką kaczkę, a 川 (kawa, tu: udźwięcznione gawa) oznacza rzekę. Kamo-gawa jest uznawana za ucieleśnienie ducha Kyoto.

Podobno jest jedną z nielicznych japońskich miejskich rzek, których brzegi nie są zupełnie zatopione w betonie. Poziom wody jest zwykle niski, w większości miejsc rzeka ma mniej niż 1 metr głębokości, chociaż w porze deszczowej najniżej położone ścieżki spacerowe bywają zalewane. Nabrzeże Kamo jest częstym miejscem spotkań i spacerów mieszkańców i turystów. Zwłaszcza studenci Uniwersytetu w Kyoto uprawiają tam sporty, ćwiczą grę na instrumentach (co udało mi się uchwycić) lub po prostu się relaksują. W czasie kwitnienia wiśni rzeka jest oczywiście szczególnie urokliwa.

A tu kilka zdjęć z moich spacerów. Ach, wrócić tam…

DSC01431DSC01430DSC01424DSC01667DSC01664DSC01665 DSC01432DSC01498DSC01426DSC01502DSC01699DSC01701

Trochę historii i o innych możliwościach zapisu nazwy rzeki i ich znaczeniu tutaj.

Przy okazji znalazłam informację o filmie dokumentalnym „Kamo River” Erica Richera, który przez rok filmował rzekę i Japończyków spędzających czas na jej brzegach, chcąc przez to uchwycić „prawdziwego japońskiego ducha”.

„Be side by side with the people of Kyôto in Kamo River, a film between essay and documentary. Sharing this common space, just be captivated by the passers by, the meetings, the laughs and the silences. An original point of view, overwhelming you in the blue of the Kamo river, in the reflecting sky and in the innermost part of yourself.” 

Jak dla mnie zachęcająco, niestety nigdzie nie udało mi się tego filmu znaleźć i prawdopodobnie pozostanie on na mojej liście filmów „do obejrzenia” po wsze czasy :( Jeśli ktoś odnajdzie, proszę o cynk :)

Więcej informacji o filmie tutajtutaj.

Reklamy

3 Responses to Nad rzeką Kamo

  1. Wrócić tam… dkładnie tak. Też lubię miejskie rzeki, od razu jest jakoś milej. :) Nad Kamo bardzo podobało mi się wieczorową porą z tymi wszystkimi oświetlonymi knajpkami…

  2. Pingback: Album spełnionych marzeń | japanese chochlyn

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Aotearoa - land of the long white cloud

My new life in New Zealand

Japonia - Michiru Blog

Japonia pełną chochlą!

W krainie tajfunów

Blog o Azji Wschodniej... i nie tylko

stegierski.com

Japonia pełną chochlą!

PIOTR BERNARDYN

Japonia pełną chochlą!

Japonia pełną chochlą!

COOKING WITH JAPANESE GREEN TEA

Japonia pełną chochlą!

ポーランド観光

ポーランド観光, お菓子、料理のブログ

Japonia na co dzień

Japonia pełną chochlą!

Bento Boxy

Japonia pełną chochlą!

W poszukiwaniu Komachi

A great WordPress.com site

kocham bento

Japonia pełną chochlą!

Japonia pełną chochlą!

Japońskie inspiracje

Japonia pełną chochlą!

Bento po polsku

Japonia pełną chochlą!

Upajam się Japonią

Japonia pełną chochlą!

Just Sushi

Japonia pełną chochlą!

Japan Blog - Tokyo Osaka Nagoya Kyoto

Japonia pełną chochlą!

Z uśmiechem przez Japonię

Japonia pełną chochlą!

%d blogerów lubi to: