Ema, czyli prośby na kawałku drewna

DSC00542

ema przy świątyni Meiji Jingu, Tokyo

Oprócz omikuji w japońskich świątyniach spotkamy też ema (絵馬). To drewniane tabliczki, na których można zapisać życzenie lub wyrazić swoją wdzięczność i zawiesić je w przeznaczonym do tego miejscu. Zwykle wiesza się je pod świętymi drzewami na terenie świątynnym. Ema są dzięki temu bliżej bóstw, więc te mogą je przeczytać i spełnić nasze prośby, marzenia.

Słowo ema ma związek z japońskim słowem oznaczającym „konia” – uma. W języku japońskim nazwę ema zapisuje się dwoma znakami chińskimi o znaczeniu „obraz” i „koń” (絵馬). Wieki temu to konie były składane w ofierze (tzw.shinme – „koń bogów”), dlatego teraz często na tabliczkach widnieje wizerunek tego zwierzęcia. Projekt tabliczek zwykle jest unikalny dla danego chramu i ma związek z historią, często także z intencją, z jaką chcemy złożyć ema. Japończycy proszą najczęściej o dobre zdrowie, sukces w biznesie, zdanie egzaminu, czy miłość. W ogóle ciekawe jest, że do świątyni przychodzi się głównie po to, aby o coś prosić, a nie po to, by się modlić.

DSC00976

Ema w świątyni Hasedera, Kamakura [wybór intencji był ograniczony, ale łatwy – wybrałam konia :)]

Ema są popularne wśród osób w każdym wieku, każdy może swoją tabliczkę udekorować w unikalny sposób. Łatwo więc o tabliczki z wizerunkami popularnych postaci japońskich komiksów. To ciekawy przykład połączenia kultury młodzieżowej i tradycji.

Mnie szczególnie urzekły ema w świątyni Fushimi Inari w Kyoto, która jest najważniejszą z kilku tysięcy kapliczek poświęconych Inari (shintoistyczne bóstwo ryżu). Ema mają tu kształ lisich główek. Lisy są uważane za posłańców Inari, w wyniku czego też wiele posągów lisów znajduje się na całym terenie sanktuarium. Nie mogłam się oprzeć i nie zostawiłam tam swojego liska, zabrałam go ze sobą do Polski :)

DSC01748

Fushimi Inari, Kyoto

DSC01752

liski, zdobione wg inwencji twórców :)

Zawiesiłam natomiast tabliczkę w świątyni Hasedera w Kamakurze, bo baaardzo chciałabym tam wrócić :)

mój konik w centralnym miejscu, świątynia Hasedera, Kamakura

Ema kosztują zwykle 500-700 yenów, niedużo, ale też nie aż tak mało, żeby kupować je w każdej świątyni. Warto jednak chociaż raz zasmakować w tej pięknej tradycji.

PS. Dużo zdjęć różnokolorowych ema tutaj :)

Advertisements

3 Responses to Ema, czyli prośby na kawałku drewna

  1. Pingback: Hasedera w Kamakurze – zwiedzamy :) | japanese chochlyn

  2. Pingback: Bentō z liskiem Inari :) (036) | japanese chochlyn

  3. Pingback: Album spełnionych marzeń | japanese chochlyn

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Aotearoa - land of the long white cloud

My new life in New Zealand

Japonia - Michiru Blog

Japonia pełną chochlą!

W krainie tajfunów

Blog o Azji Wschodniej... i nie tylko

stegierski.com

Japonia pełną chochlą!

PIOTR BERNARDYN

Japonia pełną chochlą!

Japonia pełną chochlą!

COOKING WITH JAPANESE GREEN TEA

Japonia pełną chochlą!

ポーランド観光

ポーランド観光, お菓子、料理のブログ

Japonia na co dzień

Japonia pełną chochlą!

Bento Boxy

Japonia pełną chochlą!

W poszukiwaniu Komachi

A great WordPress.com site

kocham bento

Japonia pełną chochlą!

Japonia pełną chochlą!

Japońskie inspiracje

Japonia pełną chochlą!

Bento po polsku

Japonia pełną chochlą!

Upajam się Japonią

Japonia pełną chochlą!

Just Sushi

Japonia pełną chochlą!

Japan Blog - Tokyo Osaka Nagoya Kyoto

Japonia pełną chochlą!

Z uśmiechem przez Japonię

Japonia pełną chochlą!